|
Problem bezdomności w Polsce |
|
W polskich schroniskach żyje obecnie prawie 100 tysięcy zwierząt, i niestety, jak wynika z raportów Głównego Lekarza Weterynarii, liczba ich z roku na rok rośnie... „Bo w schronisku, proszę Pani to jest trochę jak w domu dziecka: nosy poprzyklejane do szyby, stukot łapek i ciągłe kolejki do toalety, no i wyczekiwanie... ciągłe..., że może w końcu po mnie przyszła ta Pani? Może zatrzymany na dłużej wzrok tego Pana mówi, że dziś ja opuszczę to miejsce by zasiąść na jego kolanach?
… I rozczarowania, kiedy widzisz sylwetki ludzi, którzy odchodzą śledzone pełnymi jeszcze nadziei oczami, odprowadzane cichymi słowami: nie zostawiaj mnie, proszę…
Bo w schronisku proszę Pani, to jest trochę jak w poczekalni, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, wszyscy z niecierpliwością oczekują, kiedy wybije TA godzina. Niby razem a jednak każdy osobno… Jedni wciąż pełni nadziei, że to już, niebawem, za chwilę; inni już bez emocji, bez wiary…
Ile można czekać na pociąg, który ma setki łez opóźnienia?...”
Mruczek ze schroniska Źródło: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=8241 |
|
Czytaj całość
|
|
|
Nadpopulacja psów i kotów jest poważnym problemem nas wszystkich – choćby dlatego, że koszt wyłapania, przyjęcia i dożywotni pobyt w schronisku dla bezdomnych zwierząt jest opłacany z naszych podatków. Samo zamykanie zwierząt w schroniskach nie wystarczy. Jeżeli właściciele psów nie będą podejmować odpowiedzialnych decyzji, jeśli będziemy dalej wyrzucać zwierzęta, gdy tylko zaczną sprawiać nam problemy, schroniska będą nadal przepełnione tysiącami nieszczęśliwych, niekochanych zwierząt. Bądźmy odpowiedzialni i wybierzmy humanitarne rozwiązania. Usypianie lub zamykanie zwierząt bezdomnych w schroniskach na stałe nie jest wyjściem – na ich miejsce pojawią się nowe. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Psy i koty to pierwsze udomowione przez człowieka zwierzęta. Gdy człowiek zrezygnował z wędrownego trybu życia i zaczął osiedlać się na dłuższy czas w jednym miejscu, szybko odkrył, że te pojętne i inteligentne zwierzęta mogą być mu przydatne. Bardzo skorzystaliśmy na udomowieniu psów – zaczęły pomagać w polowaniu, strzec osad ludzkich. Później zaczęto hodować psy i koty dla przyjemności – z towarzyszów życia stały się raczej maskotkami. Maskotkami hodowanymi na masową skalę i całkowicie zależnymi od człowieka, które nie potrafią już przeżyć samodzielnie. Dlatego to właśnie my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za los tych zwierząt, którym odebraliśmy możliwość bytowania w naturalnych warunkach. Sami skazaliśmy je na siebie - naszą dobrą lub złą wolę i wiedzę lub niewiedzę.
To my, ludzie udomowiliśmy zwierzęta pozbawiając je umiejętności samodzielnego życia - weźmy za to odpowiedzialność - bezdomność zwierząt jest spowodowana przez ludzi! Udomowione zwierzęta doznają od ludzi najwięcej zła. Oczywiście, nie jest to spowodowane tylko i wyłącznie złą wolą ludzi. Często, a może nawet najczęściej, w grę wchodzi niewiedza, ale nie zmienia to faktu, że to my, ludzie naszymi decyzjami powodujemy bezdomność i cierpienie zwierząt. Każdego roku wiele tysięcy bezdomnych psów i kotów umiera niepotrzebnie, i nie ma to dla nich znaczenia, czy cierpią i umierają z powodu decyzji nieprzemyślanych, bezmyślnych, nieodpowiedzialnych czy okrutnych... |
|
Czytaj całość
|
|
|
Bezdomność zwierząt jest problemem bardzo złożonym. Jego przyczyny tkwią (wstyd się przyznać) w naszych -ludzkich zachowaniach. Jedynie przez zmianę swoich zachowań możemy przyczynić się do zmniejszenia się cierpienia bezdomnych zwierząt i rozwiązać lub przynajmniej zminimalizować ten problem.
Dlaczego bezdomność zwierząt istnieje? Oto kilka głównych przyczyn tego stanu: - porzucanie zwierząt przez właścicieli
- pozbywanie się zwierząt z hodowli i targowisk
- panujące mody
- ucieczki zwierząt
- niekontrolowane rozmnażanie
|
|
Czytaj całość
|
|
|