Warto wiedzieć - koty wolnobytujące nie są bezdomne, dlatego nie należy ich łapać i odwozić do schroniska. One od urodzenia nie miały właściciela czy opiekuna i nie potrzebują go.
Według zapisu w ustawie o ochronie zwierząt (art.4 pkt.16) zwierzęta bezdomne to “zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały."
Jak odróżnić kota wolnobytującego od zagubionego kota domowego?
To bardzo proste: zdrowego kota wolnobytującego w pełni sił nie uda Ci się złapać bez specjalnych urządzeń. Chory, niezdolny do ucieczki, będzie warczał, prychał, gryzł, gdy będziesz udzielać mu pomocy. Kot domowy z reguły szuka towarzystwa człowieka i przychodzi na jego zawołanie.
W kontaktach ze zwierzętami powinniśmy się kierować przede wszystkim ich dobrem. - dokarmianie dzikich kotów powoduje, że stają się uzależnione od dokarmiających, nie potrafią poradzić sobie same w momencie, gdy dokarmiający przestanie się nimi interesować, wyjedzie, przeprowadzi się itd. Cierpią wtedy głód a jednocześnie pozostają dzikie, nie da się ich udomowić by zapewnić im opiekę.
- koty błyskawicznie przyzwyczajają się do regularnego dokarmiania, zaczynają się w szybkim tempie rozmnażać, następuje gwałtowny wzrost populacji i zarazem gwałtowny spadek dobrostanu tych zwierząt - dlatego dokarmiający jednocześnie powinni prowadzić akcje sterylizacji i kastracji oraz szczepień wśród tych zwierząt.
- oswajanie dzikich zwierząt z obecnością człowieka może spowodować ich brak czujności w kontaktach z ludźmi (co może dla nich skończyć się tragicznie, bo z reguły to człowiek jest największym zagrożeniem).
- dokarmianie ptaków w okresie wiosennym powoduje, że nie wylatują na zimę do ciepłych krajów, a następnie umierają zimą z zimna i głodu (tak, z głodu, bo zimą zawsze dokarmiających jest mniej).
DLACZEGO NALEŻY DOKARMIAĆ KOTY? Bardzo często zadawane pytanie osobom dokarmiającym bezdomne koty to: „Po co pani karmi te koty, przecież one potrafią same się wyżywić?” Niestety nie jest to do końca prawda. W dzisiejszych czasach, kiedy coraz więcej dzikich miejsc zostaje zabetonowanych, a trawniki zamieniają się w parkingi, zwierzętom żyjącym na wolności bardzo trudno utrzymać się przy życiu. Na dużych blokowiskach zsypy na śmieci są niedostępne, a szczelnie zamykane pojemniki na odpadki uniemożliwiają kotom zdobycie pożywienia. Najgorsza jest zima. Gdzie ma się schronić przed opadami i mrozami kot, jeśli okienka piwniczne są szczelnie zakratowane, a w nowych budynkach mieszkalnych nie ma piwnic tylko garaże? W tym okresie często to człowiek jest jedyną szansą na przeżycie dla tych zwierząt. Zanim zdecydujesz się na dokarmianie kotów wolnobytujących: - zastanów się czy będziesz w stanie robić to regularnie, przez cały okres ich życia. To bardzo odpowiedzialna decyzja, bo kiedy już zaczniesz dokarmiać koty przyzwyczają się do tego i Twoja rezygnacja spowoduje ich cierpienie lub nawet śmierć.
- zadbaj o to, by całe stadko którym chcesz się opiekować było wysterylizowane. Sprawdź, czy Urząd Miasta w którym mieszkasz finansuje sterylizację dzikich kotów. W większości Polskich miast Urząd pokrywa koszty w 100%.
CO MOŻESZ ZROBIĆ NA WŁASNYM OSIEDLU, ABY POMÓC BEZDOMNYM KOTOM? SYSTEMATYCZNOŚĆ Decydując się na regularne dokarmianie musimy pamiętać o tym, że koty każdego dnia będą czekały na swoją miseczkę i nie możemy ich zawieść. One, tak jak my, potrzebują jedzenia i wody do picia codziennie, szczególnie zimą. Jeżeli nie możemy sobie pozwolić na codzienne karmienie z powodu braku czasu czy ograniczenia finansowe możemy znaleźć kogoś do spółki i podzielić się obowiązkami. Możemy również pomagać karmicielom już działającym w miejscu naszego zamieszkania. Na pewno przyda im się każda pomoc, możemy zaoferować pomoc finansową, zakup karmy, pomoc w transporcie do weterynarza itp. Czasem wystarczy wesprzeć dobrym słowem, to bardzo dużo. UTRZYMYWANIE CZYSTOŚCI Miejsce dokarmiania kotów powinno być w miarę możliwości zaciszne, z dala od ludzi i ruchu ulicznego. Powinno być zawsze czyste i schludne, świadczy to przede wszystkim o nas samych. Resztki jedzenia powinny być na bieżąco usuwane, a miseczki czyste. Nie zostawiajmy resztek rozkładającego się jedzenia (szczególne mięsa), gdyż jest to najczęstszy powód niezadowolenia lokatorów. Woda do picia powinna być zawsze świeża i czysta. Niezbyt ładnie wyglądają również poniewierające się tacki, rozwiewane wokół bloku przez wiatr. Dobrym i sprawdzonym sposobem jest zamocowanie tacek lub miseczek do okienka za pomocą łańcuszka lub sznurka. Nie zostawiajmy pustych puszek i opakowań!Jeżeli mamy możliwość to sprzątajmy również piwnice, w których nasi podopieczni urzędują, aby lokatorzy mieli jak najmniej powodów do narzekania. PAMIĘTAJMY: Im mniej niezadowolonych lokatorów i przeciwników kotów, tym nasze zwierzaki są bezpieczniejsze! CZYM KARMIĆ? Jedzenie powinno być przeznaczone dla zwierząt, głównie puszki i sucha karma (bardzo dobra zimą – nie zamarza!). Możemy dawać również surowe i gotowane mięso, ale unikajmy kości, ości z ryb oraz przypraw. Wbrew obiegowym opiniom krowie mleko również nie jest wskazane, gdyż często wywołuje u kotów biegunkę. Zimą do karmy można dodawać ciepły ryż lub makaron. W mroźne dni dawajmy do picia ciepłą wodę (nie zamarznie tak szybko). POMOC Z URZĘDU MIASTA/GMINY LUB ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ Rejestrując się w swoim Urzędzie Miasta lub Urzędzie Gminy jako opiekun wolnożyjących kotów dostaniemy od miasta comiesięczne wsparcie w postaci karmy. Wystarczy tylko odbierać karmę z wyznaczonego przez urząd sklepu lub hurtowni. Są to niewielkie ilości, ale lepsze to niż nic. Można starać się również o pomoc z organizacji pozarządowych, zajmujących się bezdomnymi zwierzętami, jest ich coraz więcej. Sterylizacja jest najlepszą metodą ograniczania populacji kotów, a ograniczenie populacji zdecydowanie zwiększa dobrobyt tych zwierząt (zahamowanie rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, lepszy dostęp do pożywienia, dłuższe życie). Po wykonaniu zabiegu i kwarantannie dzikie koty wracają do miejsc macierzystych.Władze większości miast w ramach programu zapobiegania bezdomności zwierząt finansują sterylizację dzikich kotów – przez cały rok możesz bezdomnego kota wysterylizować w wyznaczonych lecznicach całkowicie za darmo (100% kosztów pokrywa gmina). Takie programy istnieją w różnych miastach na bardzo różnych zasadach, sprawdź, jak możesz zrobić to w swoim mieście. Możesz działać na własna rękę lub pomóc lokalnej organizacji prozwierzęcej przy wychwytywaniu, dowożeniu do wyznaczonych lecznic i opiece nad zwierzętami po kastracji.
Jeżeli spotkasz na swojej drodze chorego lub rannego dzikiego kota postaraj się zapewnić mu opiekę weterynarza, wyleczyć go, i jeżeli stan zdrowia pozwala na to – wysterylizować. Jeżeli nie potrafisz poradzić sobie z opieką nad chorym dzikim kotem, szukaj pomocy u osób, które mają doświadczenie w opiece nad kotami lub u organizacji prozwierzęcych. Gdy tylko zwierzę zostanie całkowicie wyleczone, a wszystkie szwy po zabiegach ściągnięte, pozwól mu wrócić na wolność, najlepiej dokładnie w to miejsce, w którym je znalazłeś.W przypadku zagrożenia życia zwierzęcia dzwoń do Straży Miejskiej lub na Policję – ich obowiązkiem jest odwiezienie zwierzęcia do miejsca, gdzie zostanie mu udzielona fachowa pomoc. (źródło: http://www.adopcje.org/index.html) Koty nie są przystosowane do przetrwania mrozów, trudno im przetrwać zimę bez ludzkiej pomocy. Pozbawione schronienia umierają z zimna. Dlatego zapewniając chociaż jedno otwarte okienko w bloku – możesz pomóc przetrwać im ten trudny okres. W piwnicy warto też postawić miskę z wodą, ponieważ zimą ciężko jest znaleźć niezamarzniętą wodę do picia. Oczywiście w każdym bloku znajdą się osoby, którym nie będzie podobać się otwarte okienko. W rozmowach z nimi można użyć kilku prostych argumentów: · Otwieranie okienek nie jest zabronione, za to utrudnianie sprawowania opieki nad bezdomnymi zwierzętami grozi konsekwencjami karnymi jako „postępowanie prowadzące do skutków porównywalnych do znęcania się”. · Jedno okienko lub otwór nie spowoduje wyziębienia piwnic, za to zapewni potrzebną wentylację, która zapobiegnie gnieżdżeniu się w zbyt ciepłych piwnicach prusaków, mrówek faraona itd. · Otwieranie okienek jest wręcz zalecane, i w każdym mieście Wydziały Ochrony Środowiska Urzędów Dzielnicowych rozsyłają odpowiednie dyrektywy do administracji i spółdzielni mieszkaniowych. · Koty są wspaniałym zabezpieczeniem przed plagą gryzoni. Jeśli wyrzucimy wszystkie koty z miasta, będziemy musieli rozstawiać trutki na szczury. Czy to jest mądre postępowanie? …tak samo mądre jak rozkaz wybicia wszystkich wróbli w Chinach, wydany przez Mao Zedonga, który uznał że to wróble zjadały ziarno i były powodem głodu. Efektem wybicia wróbli była oczywiście plaga gąsienic, które zniszczyły uprawy i doprowadziły do wielkiego głodu (co najmniej 50 milionów ofiar, a ok. 100 milionów ludzi odniosło uszczerbek na zdrowiu). Osoby, które maja swoje posesje ogrodzone płotami mogą pomóc nie tylko kotom, ale także jeżom, żabom, jaszczurkom i innym drobnym wolnym zwierzętom robiąc w płocie tak zwaną śluzę dla drobnych zwierząt. Wystarczy przerwa w podmurówce lub wyżej osadzona brama furtki, aby te zwierzęta mogły spokojnie przejść, i zwiększyć swoje terytoria łowieckie lub znaleźć spokojne miejsce do wychowywania młodych. |